Na Jurę przyjechaliśmy już w piątek wieczorem. Po rozbiciu obozu i przygotowaniu sprzętu nie czekaliśmy do rana – wykorzystaliśmy noc na pierwsze ćwiczenia z budowania stanowisk i poręczowania lin.

Do naszej sekcji dołączyli niedawno druhowie z krótszym stażem, niebędący członkami GPR, dla których wyjazd był dobrym początkiem przygody z technikami linowymi. Dla pozostałych stanowił okazję do powtórzenia znanych elementów i doskonalenia bardziej zaawansowanych manewrów.

Sobotę rozpoczęliśmy od omówienia zasad bezpieczeństwa, wykorzystywanego sprzętu oraz planu działania. Następnie przenieśliśmy się na Skałę Biblioteka, gdzie spędziliśmy większą część dnia.

Ćwiczyliśmy przechodzenie przez przepinki w obu kierunkach, pokonywanie trawersów i bardziej rozbudowanych układów linowych. Zajęcia obejmowały techniki SRT, czyli poruszanie się po jednej linie, wykorzystywane przede wszystkim w działalności jaskiniowej.

Dużo uwagi poświęciliśmy również autoratownictwu. W sytuacji awaryjnej na linie najważniejsze są spokój, znajomość sprzętu oraz dobrze wyćwiczone schematy działania. Każdy z druhów powinien wiedzieć, jak zareagować, bezpiecznie rozwiązać problem i w razie potrzeby udzielić pomocy drugiej osobie.

Po całym dniu ćwiczeń na skale nie zakończyliśmy jeszcze szkolenia. Wieczorem udaliśmy się do Studni Szpatowców, gdzie mogliśmy wykorzystać zdobyte umiejętności w warunkach jaskiniowych. Ograniczona przestrzeń, ciemność oraz pionowe odcinki sprawiły, że równie ważne jak technika okazały się komunikacja, wzajemna kontrola i współpraca całego zespołu.

W niedzielę przyszedł czas na powtórzenie materiału, poprawienie manewrów, które wymagały jeszcze dopracowania, oraz dalsze poręczowanie. Przeprowadziliśmy również pierwsze ćwiczenia z wykorzystaniem cienkich lin. Był to jedynie wstęp do tematu, który będziemy rozwijać podczas kolejnych szkoleń.

Takie wyjazdy pozwalają nam stopniowo podnosić poziom przygotowania całego zespołu do bezpiecznego działania w zróżnicowanym i trudno dostępnym terenie. Technik linowych nie da się opanować podczas jednych zajęć – wymagają regularnych ćwiczeń, znajomości sprzętu, skupienia i ciągłego powtarzania właściwych nawyków.

Szkolenie, choć intensywne i wymagające, było również świetną okazją do integracji. Nocowaliśmy w namiotach, a czas spędzony wspólnie przy ognisku pozwolił nam lepiej się poznać i wzmocnić relacje, które podczas działań są równie ważne jak wiedza, doświadczenie i sprzęt.

Dziękujemy Piotrowi Bule i Michałowi Dudkowi za pomoc w organizacji i realizacji szkolenia oraz za wsparcie podczas naszych ćwiczeń linowych.

Wracamy z Jury zmęczeni, ale zadowoleni – z nowymi umiejętnościami, większym doświadczeniem i świadomością, nad czym musimy jeszcze pracować. Ciąg dalszy z pewnością nastąpi.

Udostępnij