- 👻 Choroba morska – dopadła nas przy ćwiczeniach na pokładzie promu, choć do morza mieliśmy naprawdę daleko. A gdy w drugim dniu warsztatów obfite opady deszczu zamieniły poligon w błotniste jezioro, mieliśmy wrażenie, że uczestniczymy w prawdziwym sztormie.
- 🙀 Klaustrofobia – dała się nam we znaki, gdy musieliśmy przeciskać się przez wąskie otwory w gruzowisku. W ciemnej i ciasnej przestrzeni każdy krok wymagał odwagi – szybko okazało się, że to psychika staje się największym przeciwnikiem.
- 🤖 Dronofobia – pojawiła się, gdy do akcji wkroczyły drony. Latające BSP zaglądały do wnętrza budynków, robiły rekonesans, latały nawet w pomieszczeniach, a dron jeżdżący penetrował wąskie korytarze i infrastrukturę obiektu. Rozpoznanie 360° było nieocenione, ale czasem perspektywa oka kamery zaglądającej w każdy zakamarek wywoływała u nas wrażenie, że nic się przed technologią nie ukryje.
- ☠️ Lęk wysokości – musieliśmy go pokonać na szczytach wysokich zwałów gruzów i w uszkodzonych obiektach budowlanych. Każde wejście kilka metrów w górę, po niestabilnej konstrukcji, wymagało nie tylko techniki, ale też panowania nad własnym strachem.
- 🤡 Choroba lokomocyjna – doskwierała szczególnie, gdy ćwiczyliśmy przy samochodach ustawionych w nietypowych pozycjach: na boku, na dachu, wciśniętych w stosy żelbetonu czy zaklinowanych między przeszkodami. Każdy scenariusz wymagał od nas cięcia i rozpierania konstrukcji pod nietypowym kątem, a uczucie dezorientacji narastało jak podczas jazdy ekstremalnym torem przeszkód. Dodatkowym wyzwaniem były ćwiczenia w wykopie ziemnym oraz symulacja działań przy osuwisku, gdzie ograniczona przestrzeń i niestabilne podłoże wystawiały naszą równowagę na ciężką próbę.
Mimo tych „przypadłości” udowodniliśmy, że ratownicy potrafią zmierzyć się nie tylko z zadaniami, ale i z własnymi ograniczeniami. Humor i dystans do roboty strażackiej pomogły nam oswoić stres i wyciągnąć maksimum z każdej sytuacji.
Atmosfera była wyjątkowa – zdobyliśmy nową wiedzę, sprawdziliśmy swoje umiejętności w praktyce i dołożyliśmy sporą dawkę uśmiechu do poważnej pracy. Dzięki temu Rescue Days – Poligon Kęty 2025 na długo pozostanie w naszej pamięci. 🚒💪
📍 Jesteśmy dumni, że ćwiczyliście na poligonie, który jest nie tylko miejscem praktycznych działań, ale też platformą wymiany doświadczeń i budowania własnego warsztatu ratowniczego. To jedyny takiego kalibru poligon w Polsce należący do organizacji pozarządowej, a jego popularność sprawia, że wolne terminy znikają z kalendarza z wyprzedzeniem nawet jednego kwartału.
👉 Z pełnym przekonaniem zapraszamy innych do skorzystania z tej przestrzeni i wynajęcia poligonu – idealnego zarówno do szkoleń, testów sprzętu, jak i integracji zespołów ratowniczych.
A wszystko to odbywało się w gronie Przyjaciół, we współpracy z Webber Rescue Polska, a także przy wsparciu i obecności naszych partnerów: SNEP, Technika Ratownicza Bartosz Klich, uStrażaka.pl, Milwaukee Polska oraz MSA. Razem stworzyliśmy wydarzenie, które łączyło profesjonalizm, praktykę i dobrą energię.
Fotorelacja: Wojtek Bujarek Fotografia
Dzień 1
Dzień 2






























