Teren kamieniołomu stanowi jedno z najbardziej wymagających miejsc do prowadzenia działań ratowniczych w naszej okolicy, dlatego możliwość pracy właśnie tam ma dla nas ogromne znaczenie.

Serdeczne podziękowania kierujemy do Sz. P. Jacka Kalińskiego, Wójta Gminy Kozy, za umożliwienie realizacji ćwiczeń w tym wyjątkowym i pięknym obszarze. Nasza jednostka wielokrotnie prowadziła działania poszukiwawcze na terenie Kóz, dlatego utrzymywanie znajomości lokalnej topografii i zagrożeń jest dla nas kluczowe.

W ramach ćwiczeń realizowaliśmy zadania z zakresu ratownictwa wysokościowego, obejmujące ewakuację i transport pozorowanego poszkodowanego z trudnego, urwistego terenu. Przećwiczyliśmy również elementy poszukiwań terenowych z wykorzystaniem psów ratowniczych oraz dronów, które znacząco ułatwiają przeszukiwanie rozległych, zalesionych obszarów Kamieniołomu Kozy.

Kamieniołom jest miejscem wyjątkowo trudnym. Zbocza tego nieczynnego wyrobiska mają niestabilną strukturę – zapisy geologiczne i liczne obserwacje wskazują, że ściany kamieniołomu zbudowane są z silnie spękanych warstw piaskowca i łupków, które pod wpływem wody, mrozów oraz wietrzenia ulegają łatwemu osuwaniu się. Nawet niewielkie obciążenia czy drgania mogą powodować zsuwanie się drobnego rumoszu skalnego, co stwarza realne zagrożenie zarówno dla osób przebywających na ścianie, jak i dla zespołów ratowniczych.

Pierwszego dnia skupiliśmy się na działaniach z wykorzystaniem trójnogu Arizona. W stromych i niestabilnych ścianach jego zastosowanie jest praktycznie konieczne, ponieważ pozwala na bezpieczne podejmowanie poszkodowanego z miejsc, do których trudno dotrzeć klasycznymi metodami.

Odegraliśmy również scenariusz inspirowany realnym zdarzeniem sprzed kilku lat, kiedy 50-letni mieszkaniec Tychów był bliski tragedii po wejściu na prawie pionową ścianę kamieniołomu. Mężczyzna utknął około 100 metrów nad dnem, a każdy jego ruch powodował obsuwanie się kamieni. W rzeczywistości ratowali go strażacy, policjanci i ratownicy GOPR. Podczas naszych ćwiczeń odtworzyliśmy podobną sytuację, wykorzystując trójkąt ratowniczy do ewakuacji w warunkach realnie odwzorowujących zagrożenie. Źródło: https://tychy24.net/ratowali-50-latka-wszedl-za-wysoko-mogl-w-kazdej-chwili-zginac/

Następnie przeszliśmy do najbardziej stromego fragmentu ściany, gdzie wykonaliśmy podjęcie poszkodowanego przy użyciu trójnogu Arizona, z wykorzystaniem systemu Norwegian Reeve. Dodatkowo mieliśmy możliwość przećwiczenia wariantu akcji z użyciem wciągarki akumulatorowej, która znacząco usprawnia transport w trudnych warunkach.

Drugiego dnia skupiliśmy się na działaniach w terenie pochyłym. To scenariusz, który należy do najbardziej prawdopodobnych w naszej codziennej działalności, obok ewakuacji ze studni. Zrealizowaliśmy transport pozorowanego poszkodowanego o wadze 80 kg zarówno pod górę, jak i w dół, z podziałem na odcinki do 50 metrów i szczegółowym omówieniem pracy zespołów. Tego typu działania wymagają precyzyjnej komunikacji, dobrej organizacji i płynności pracy na linie, dlatego staramy się je regularnie powtarzać podczas każdej rotacji szkoleniowej. Był to solidny trening. 

Przeprowadzenie ćwiczeń w Kamieniołomie Kozy było dla nas ogromnym doświadczeniem. Trudny teren pozwolił nam doskonalić umiejętności zdobyte na ostatnim kursie ITRA i pracę w zespole, a przede wszystkim realistycznie przygotować się na sytuacje, które mogą wydarzyć się w rzeczywistych działaniach.

Dziękujemy wszystkim ratownikom biorącym udział w ćwiczeniach za zaangażowanie i profesjonalizm. Dzięki takim działaniom nieustannie podnosimy poziom gotowości operacyjnej naszej jednostki, by w chwili potrzeby działać szybko, skutecznie i bezpiecznie.

Udostępnij